Czy ktoś zwraca jeszcze uwagę na Blue Ocean Strategy?

Na początek mam takie pytanie, ile razy spotykacie się z pomysłami na biznes, albo też z już gotowymi, funkcjonującymi biznesami, które są żywą kopią swoich odpowiedników na tym samym rynku? Powiem wam szczerze, ja spotykam się z tym coraz częściej, zwłaszcza w bliskiej mojemu sercu branży gastronomicznej.

O co chodzi?

Dlaczego taki wpis? Dzisiejszy wpis wynika w pewnym stopniu z mojego zażenowania i konsternacji w kwestii braku kreatywności i pomysłowości osób tworzących firmy kopie, które funkcjonują na danym rynku… Od tego braku kreatywności i pomysłowości opadają już mi ręce…

Wydaje mi się, że w obecnej sytuacji branży, która akurat chodzi mi po głowie nie ma ostatnio miejsc, które w chodź minimalnym stopniu starałyby się wejść w obszar strategii niebieskiego oceanu. Twórcom brakuje polotu, charyzmy, odwagi, pomysłowości lub jeszcze czegoś innego, czego sam nie umiem określić. Nie ma tego czegoś, co powoduje rozłam w rynku, powstanie czegoś świeżego, nowego, unikalnego i niepowtarzalnego.

RED OCEAN – to jest prostsze

Tak, ja wiem, że nie da się wszystkiego wymyślić na nowo, ale dlaczego nie próbować, dlaczego nie ułatwiać sobie drogi, tylko kroczyć już utartą, przekrwioną drogą czerwonego oceanu?

Nie chcę się w jakikolwiek sposób rozpisywać o samej definicji obu tych strategii, ponieważ podejrzewam, że każdy zainteresowany artykułem dobrze wie, o co w tym wszystkim chodzi. Chciałbym położyć akcent na brak próby i wysiłku w tworzeniu czegoś, czego jeszcze na rynku nie ma, brak innowacji i kreacji czegoś nowego i unikalnego.

Każdy twórca nowo powstającej kawiarni, czy restauracji, w mojej opinii, powinien przeprowadzić wewnętrzny proces kreatywny, który doprowadziłby do powstania czegoś nowego i unikalnego na rynku, choćby lokalnym. Do tego typu analizy służy mnóstwo narzędzi, choćby cały Design Thinking Toolbox. Warto więc z nich skorzystać i chociaż spróbować stworzyć coś co okaże się pewnego rodzaju „disruptorem” na rynku.

Ja wiem, że łatwiej jest kopiować, ja wiem że są trendy i warto nimi podążać, ale wiem także z własnego doświadczenia, że nie ma nic lepszego, niż nowość, innowacyjność i kreatywność. Coś czego jeszcze nie ma zawsze będzie lepsze niż najdoskonalsza kopia czegoś, co już istnieje.

Kombinujcie!

Zachęcam więc, myślcie, analizujcie, twórzcie i wreszcie kombinujcie, przecież jesteśmy najbardziej utalentowanym narodem świata w tym zakresie 🙂

Do dzieła!